• Wpisów: 730
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 215 dni temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin: 56 995 / 2333 dni
 
kapibarka
 
Kapibarka: Bałagan z pokojami na razie ogarnięty. Poznałam moją właściwą współlokatorkę, czyli Karolinę z położnictwa. Jest spoko aleee... miała mieszkać ze swoją koleżanką tyle że ona nie wiedziała czy kontynuuje studia i za późno złożyła wniosek o akademik. No i wyszło na to że "wskoczyłam" na jej miejsce. No i ma chłopaka (więc pewnie w miarę możliwości będzie wyjeżdżać na weekendy żeby się z nim spotkać) i swoje koleżanki także cóż... Chyba większej znajomości z tego nie będzie. I czuję się trochę jak "intruz". Ale muszę się uspokoić, nie dramatyzować, w końcu nic nie zrobiłam co nie. Już wolę ten bałagan od oglądania Przemka w moim pokoju. Jak będę chciała to z nimi pogadam na uczelni albo spotkamy się w większym gronie, a jak nie to nie i saionara. A z Dorotą zawsze mogę się spotkać, to tylko dwa piętra :P Może uda mi się ją zapoznać z moim skromnym towarzystwem :P

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    luz, moja była taka zawiedziona jak jej powiedziałam że do domu wróce w grudniu, że jej mina to 10/10! ale sie ucieszyła jak usłyszała że mam długo zajęcia. no i jak wczoraj wróciłam o 19, a ona siedziała z chłopakiem to oboje zrobili takie miny, i tak sugestywnie zamilknęli, że no cóż... widać było że im przeszkadza moja obecność. swoja droga nawet sie nie przedstawił, ani ona mi go.
     
  •  
     
    staram się nie oglądać, tylko i wyłącznie dodawać ^_^
     
  •  
     
    Bo w 1 dzień już dostałam zjebe od współlokatorki. Rozjebala się na 3/4 pokoju i większość rzeczy musiałam zostawić w walizce. Bo ona jest wielką Pani z magistra i mieszka tu już 3 rok.
    Do Konrada jade. Zaprosił mnie na polmetek
     
  •  
     
    Widzę ze obie czujemy się jak inteuzy...