• Wpisów: 730
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 215 dni temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin: 56 995 / 2333 dni
 
kapibarka
 
Kapibarka: Wczoraj przed pracą napisał do mnie W. i pochwalił się że ma dziewczynę. Spoko, pogratulowałam i życzyłam powodzenia, zażartowałam żeby wytrzymała z takim chamem i czy już ją zaliczył a on też się "odwdzięczył" paroma żartami. Tylko później się wkurwiłam bo dał mi do zrozumienia że jestem dupodajką i puszczalską kurwą (no bo kogo mógł mieć na myśli biorąc pod uwagę naszą relację i tekst że chce normalną dziewczynę a nie te wyżej wymienione?).

W ogóle ostatnio zrobił się taki chamski że ja pierdolę. Ok, wcześniej też taki był ale to było w żartach, a teraz jak dowali tekstem to nie wiadomo czy mówi na serio czy nie, a mnie tym rani. Tydzień przed koncertem siedziałam w samochodzie na polnej drodze i ryczałam (mniejsza o powód), i tak strasznie potrzebowałam się komuś wyżalić... Miałam napisać do Piotra ale stwierdziłam że nie będę mu zawracać głowy bo pewnie jest w pracy albo z niej wraca, no i napisałam do W. bo był na Messengerze... A ten mi następnego dnia z tekstem że miał ze mnie bekę wtedy! No ja pierdolę, i po co mi to mówił? Niech sobie ma, ale po co mam o tym wiedzieć? Ale jak on potrzebował się wygadać to oczywiście mu pomagałam! No i tak mi się wtedy humor zjebał że odzyskałam go dopiero we Wrocławiu. Chcesz pomocy to dostaniesz kopa w d.., żałuję że do niego wtedy napisałam, Piotrek może by wtedy nie odpisał ale przynajmniej by zrozumiał...

Może i lepiej że tak się stało, przynajmniej wiem że wpakowanie się z nim w związek byłoby najgłupszym pomysłem ever, nie wpakuję się też w kolejny trójkąt (a na bank bym to zrobiła) i może nasza relacja wygaśnie bo zaczynała mnie męczyć psychicznie. Nie chciałam tego robić żeby nie być jeszcze bardziej samotna, ale skoro jest pretekst... Trzeba odsunąć się od  ludzi którzy mnie ranią. A jak się potoczy z Piotrem to się okaże. Najwyżej zacznę się rozglądać za gromadką kotów.
13620265_1007471149368031_2832569490907435476_n.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    ogólnie to podsumowałam jednym zdaniem. że im się w dupie poprzewracało od dobrobytu. [tak jak to mi babcia lubi zawsze mówić]. za dużo mają tych pierdolonych działek działeczek i hajsu w takich rzeczach i dostają pierdolca.
     
  •  
     
    to jest istny dramat... co pieniądze robią z ludźmi to się w głowie nie mieści. mam kuzynkę, jedynaczkę, córka tej ciotki, która mieszka ze mną. jej mąż ma firme, super samochody, wakacje co chwile, dom na śląsku, 2 dzieci już w prywatnych szkołach, no ogólnie bogactwo. i on tak nakręcał tę atmosferę, że wujkowi się nic nie należy [bo wujek chciał tylko tą działkę], że ona powinna być tutaj oh ah eh! wkurwiłam się i coś mu tam dogadałam. no i ten mi zaczał tyrać, że co jak znajdę księcia z bajki i ten książe z bajki powie "Asiu chce się tutaj wybudować" czy będę się wtedy kłócić z wujkiem. jak odpowiedziałam, że kaze temu księciu z bajki spierdalać i nie liczyć na czyjś majątek tylko dojście samodzielną pracą do czegoś to jest taka obraza ze z "oh ah, przyjedź do nas na śląsk" nawet cześc mi nie mówią.
    a ja chodzę jak kłębek nerwów. śnią mi się takie koszmary, że nie dośc że się budzę z płaczem, to jeszcze mam problem z rozróżnieniem co jest prawdą, a co snem. istna masakra.
     
  •  
     
    @żrą się o majątek. babcia po tym jak ostatnio umierała stwierdziła, że trzeba podzielić to za życia, bo jest jeszcze nieuporządkowana sprawa z majątkiem po dziadku. no i robi teraz zamęt kłócąc rodzinę, bo TEMU SIE JUŻ NIC NIE NALEŻY!. głównie chodzi o podział domu, żeby był na moją mamę i ciotkę, bo one tu mieszkają. komedyja.
     
  •  
     
    ja się zawsze ci dziwiłam, że nie ukróciłaś jeszcze spotkań z tym W. skoro widać jakim on jest niedojrzałym szczylem...
    [jeśli ty niby jesteś dupodajką i kurwą, to co o nim to świadczy skoro sie z tobą ruchał? parodia jakaś...]