• Wpisów: 730
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 63 dni temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin: 54 562 / 2181 dni
 
kapibarka
 
Kapibarka:
Wróciłam dzisiaj z Wrocławia z nogami bolącymi od chodzenia po mieście i stania na koncercie, rękami bolącymi od klaskania, gardłem bolącym od darcia ryja i plecami bolącymi od spania w autokarze :D za to meeega szczęśliwa :D był ogień, były iskry, były fajerwerki, był Lindemann ze skrzydłami, no wszystko co trzeba :D

Kilka osób pytało skąd mam koszulkę i były zaskoczone że sama malowałam, ale podobała się :D kupiłam sobie jeszcze koszulkę koncertową, a co się będę ograniczać :P

Okazało się że autokar który zabierał nas z Łodzi na koncert jedzie z Warszawy i zgarnia nas po drodze, myślałam że będą dwa osobne i spotkam się z Piotrem (tym o którym już wspominałam) dopiero na miejscu. A tu niespodzianka :D Na szczęście okazał się bardziej gadatliwy niż przez internet, w sumie nieraz mówił z szybkością karabinu maszynowego xD Poszliśmy na miasto zjeść, potem zaopatrzyliśmy się w piwa i poszliśmy do parku pić przed koncertem. Oczywiście mądra Kapibarka zrobiła głupotę i się z nim całowała. I może jeszcze tego nie żałuję ale to się źle dla mnie skończy. Bo przecież jak by mogło być inaczej. I czuję że narobię jeszcze większych głupot no ale trudno, czy się staram czy nie to i tak się jebie w kwestii relacji z facetami to co ja się będę starać i przejmować. Ważne że spotkanie było udane i miałam się do kogo przytulić, a co będzie dalej to się okaże.
R1.jpg


R3.jpg


R4.jpg


R2.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.